Czego nie można wrzucić w koszty? Przykłady i wyjaśnienie
Masz wrażenie, że “wrzucasz w koszty” wszystko, co się da, ale nie jesteś pewien, czy robisz to zgodnie z prawem? W tym tekście zobaczysz, czego nie można wrzucić w koszty i gdzie najczęściej pojawiają się błędy. Dzięki temu łatwiej ochronisz się przed dopłatą podatku i odsetkami.
Czym są koszty uzyskania przychodów i gdzie zaczynają się problemy?
Podstawowy warunek zawsze jest ten sam – wydatek musi mieć związek z osiągnięciem przychodu, zachowaniem albo zabezpieczeniem jego źródła. Jednocześnie nie może znajdować się w katalogu z art. 23 ustawy o PIT, który wymienia wydatki wyłączone z kosztów, niezależnie od ich celu. Sam związek z działalnością to więc za mało. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy przepisy nie wprowadzają wyjątku.
Drugi filtr to dokumentacja. Nawet jeżeli coś obiektywnie ma związek z firmą i nie jest wymienione w art. 23, bez prawidłowego dowodu księgowego nie zaliczysz tego do KPiR. Podstawą są faktury, dokumenty celne oraz inne dowody zawierające m.in. dane stron, daty, opis operacji i podpisy osób uprawnionych. Błędy formalne sprawiają, że fiskus traktuje wydatek jak prywatny, mimo że faktycznie dotyczył firmy.
Jak działa katalog wydatków wyłączonych z kosztów?
Lista z art. 23 ma charakter zamknięty. Jeżeli dana pozycja została tam wymieniona, nie możesz jej rozliczyć w kosztach nawet wtedy, gdy obiektywnie służy działalności. Dotyczy to np. wielu kar umownych, części podatków czy wartości własnej pracy przedsiębiorcy. Z kolei to, czego w katalogu nie ma, można rozliczyć tylko wtedy, gdy istnieje realny związek z przychodem i wydatek jest racjonalny w danych okolicznościach.
W praktyce granice nie zawsze są oczywiste. Dlatego przedsiębiorcy coraz częściej sięgają po interpretacje indywidualne Krajowej Informacji Skarbowej. Widać to choćby przy sporach o możliwość ujęcia w kosztach takich pozycji jak rower, garnitur z logo czy wydatki na zabiegi kosmetyczne. Jeden drobny szczegół stanu faktycznego potrafi zmienić interpretację z korzystnej na negatywną.
Jakie wydatki o charakterze osobistym nie mogą być kosztem?
Najwięcej problemów pojawia się przy wydatkach, które z jednej strony pomagają w pracy, ale z drugiej poprawiają komfort życia prywatnego. Organy podatkowe pilnują, aby tego typu koszty nie obniżały podatku. W efekcie wiele rachunków – choć logicznie powiązanych z firmą – pozostaje poza kosztami uzyskania przychodów.
Ochrona zdrowia i kondycja fizyczna
Okulary korekcyjne, soczewki, prywatne pakiety medyczne czy abonamenty zdrowotne mają dbać o zdrowie konkretnej osoby, a nie o majątek firmy. Nawet jeśli przedsiębiorca spędza po 10 godzin dziennie przy komputerze, zakup okularów jest traktowany jako wydatek stricte osobisty. To samo dotyczy polisy na życie – indywidualne ubezpieczenie, nawet motywowane troską o ciągłość działalności, nie przechodzi w koszty podatkowe.
Podobnie jest z wydatkami na poprawę kondycji. Karnet na siłownię, abonament na basen czy karta typu Multisport u jednoosobowego przedsiębiorcy są rozliczane jako prywatna troska o formę. Wyjątkiem są zawody, w których forma fizyczna bezpośrednio warunkuje wykonywanie usług, jak trener personalny, instruktor fitness, tancerz czy ochroniarz. Dla takich podmiotów fiskus akceptuje powiązanie między kosztami sportowymi a przychodem.
Wygląd, odzież i kosmetyka
Standardowe garnitury, sukienki czy buty kupowane w sieciówkach nie mogą być kosztem, nawet jeśli przedsiębiorca używa ich wyłącznie na spotkania biznesowe. Ubranie ma charakter osobisty. Staje się kosztem dopiero wtedy, gdy traci ten charakter, na przykład przez nadruk logo firmy albo charakterystyczne barwy typowe dla munduru czy stroju roboczego.
W podobny sposób fiskus podchodzi do zabiegów kosmetycznych. Interpretacje pokazują, że wyjątkowo do kosztów można zaliczyć usługę stylizacji paznokci, gdy dłonie są przez cały czas eksponowane w materiałach reklamowych i produktowych. Ale już wydatki na botoks, przedłużanie rzęs, modne koloryzacje włosów czy inne zabiegi “upiększające” są uznawane za spełnianie osobistych potrzeb, niezależnych od prowadzenia działalności.
Reprezentacja, spotkania i wyżywienie – gdzie przebiega granica?
Reprezentacja od lat jest jednym z najbardziej spornych obszarów. Przepisy nie dają definicji zamkniętej, więc trzeba odróżniać zwykłe koszty firmowe od wydatków nastawionych na budowanie wizerunku w sposób wystawny lub ponad standard. Właśnie te ostatnie nie mogą pomniejszać podstawy opodatkowania.
Usługi gastronomiczne i alkohol
Wydatki na usługi gastronomiczne – posiłki w restauracjach, wystawne bankiety, zakup żywności i napojów, w tym alkoholu – są co do zasady wyłączone z kosztów. Nawet jeśli przy obiedzie omawiane są ważne kwestie kontraktowe, fiskus kwalifikuje taki wydatek jako reprezentację, czyli działania mające zrobić “dobre wrażenie” na kontrahencie.
Inaczej traktuje się drobne, powtarzalne działania reklamowe. Niewielkie upominki z firmowym logo, kawa i herbatniki w sali konferencyjnej czy materiały promocyjne są uznawane za koszty reklamy, a nie reprezentacji. Tu liczy się skala oraz to, czy da się wykazać realny cel promocyjny, a nie prestiżowy.
Wyżywienie w podróży służbowej
Przedsiębiorca odbywający podróż służbową może zaliczyć w koszty dietę do wysokości stawek jak dla pracowników. Tę dietę wolno ująć w KPiR jako koszt. Samych rachunków za obiady, kolacje czy śniadania z trasy już jednak nie rozliczysz, nawet jeśli posiadasz faktury na firmę. Uznaje się, że dieta ma zrekompensować wyżywienie, a wydatki ponad tę kwotę mają cechę osobistą.
Organy skarbowe podkreślają, że reprezentacja nie zależy wyłącznie od kwoty, lecz od celu wydatku – jeśli dominuje chęć budowania prestiżu i okazałego wizerunku, koszt wypada z podatkowych rozliczeń.
Kary, grzywny, zaliczki i płatności – czego fiskus nie akceptuje?
Kolejna grupa wydatków niestanowiących kosztu dotyczy sytuacji, w których przepisy wprost blokują możliwość zmniejszenia podatku. Nawet jeśli strata jest dla przedsiębiorcy bardzo dotkliwa finansowo, często nie ma możliwości przeniesienia jej na KPiR. Chodzi zwłaszcza o różnego typu sankcje oraz błędne formy płatności.
Grzywny, kary i koszty egzekucyjne
Grzywny, kary pieniężne i odsetki od nich orzeczone w postępowaniach karnych, karnych skarbowych, administracyjnych czy w sprawach o wykroczenia nie mogą być kosztem. Nie ma znaczenia, z czego wynikały – nawet jeżeli były związane z prowadzoną działalnością, ustawodawca wyraźnie odciął je od kosztów podatkowych. Ta sama zasada dotyczy kosztów egzekucyjnych, gdy przedsiębiorca występuje jako dłużnik.
Inaczej wygląda sytuacja po stronie wierzyciela. Jeżeli firma ponosi koszty sądowe i egzekucyjne, aby wyegzekwować swoje należności, które stanowią przychód z działalności, takie wydatki wpływają na zachowanie i zabezpieczenie źródła przychodu. Wtedy można je ująć w kosztach, o ile są właściwie udokumentowane i mieszczą się w granicach racjonalności.
Kary umowne i odszkodowania
Nie każda kara umowna podlega wyłączeniu. Przepisy wprost zakazują zaliczania w koszty kar i odszkodowań za wady towarów, usług, robót budowlanych, zwłokę w dostarczeniu rzeczy wolnych od wad czy opóźnienie w usunięciu usterek. Tego typu płatności fiskus postrzega jako wynik nienależytego wykonania zobowiązania, za które nie powinni płacić podatnicy w postaci mniejszego PIT.
Są jednak sytuacje, w których kara lub odszkodowanie może być kosztem. Dzieje się tak wtedy, gdy nie mieści się w katalogu z art. 23, pozostaje w związku z przychodem i wynika z okoliczności niezależnych od przedsiębiorcy, działającego z należytą starannością. Ważne są tu szczegóły – ten sam typ kary, ale w innych warunkach, może być raz wyłączony, a raz dopuszczony do rozliczenia.
Utracone zaliczki i zaniechane inwestycje
Zaliczka wpłacona na poczet dostawy lub usługi, która w ogóle nie dojdzie do skutku, nie może pomniejszać podatku dochodowego. Brakuje tu związku z realnym przychodem. Skoro umowa nie została wykonana, to wydatek nie jest nakierowany na jego osiągnięcie ani zabezpieczenie. Ustawodawca wprost wyłączył takie straty z tytułu niewykonanych umów z kosztów podatkowych.
Podobnie wygląda kwestia zaniechanych inwestycji w środki trwałe. Dopóki projekt nie zostanie zakończony i oddany do użytkowania, nakłady inwestycyjne nie trafiają do KPiR, tylko zwiększają wartość inwestycji w toku. Jeżeli przedsiębiorca z niej rezygnuje, poniesione wydatki nie stają się kosztem. Koszt powstanie dopiero przy ewentualnym zbyciu tej niedokończonej inwestycji albo przy likwidacji środka trwałego po jego przyjęciu do używania.
Płatności gotówką powyżej 15 000 zł
Od kilku lat obowiązuje limit, który mocno wpływa na praktykę rozliczeń. Wydatki o wartości powyżej 15 000 zł brutto, które zostały opłacone gotówką, nie mogą być podatkowym kosztem. Nie ma tu znaczenia, czy zakup był potrzebny, czy został świetnie udokumentowany. Jeżeli przedsiębiorca przekroczył limit i nie skorzystał z płatności bezgotówkowej, pozbawia się prawa do obniżenia dochodu.
To ograniczenie obejmuje zarówno jednorazowe płatności, jak i sumę kilku należności wynikających z jednej umowy, jeśli łącznie przekraczają próg. W takiej sytuacji bezpieczniej jest każdą większą transakcję regulować przelewem, aby fiskus nie zakwestionował całego wydatku jako NKUP, czyli nie stanowiącego kosztu uzyskania przychodu.
| Rodzaj wydatku | Czy może być kosztem? | Typowa przyczyna wyłączenia |
| Grzywny i kary urzędowe | Nie | Wyraźny zakaz w art. 23 |
| Karnet na siłownię przedsiębiorcy | Zwykle nie | Charakter osobisty, dbałość o zdrowie |
| Płatność gotówką > 15 000 zł | Nie | Przekroczenie limitu transakcji bezgotówkowych |
Środki trwałe, amortyzacja i praca własna – na co uważać?
Środki trwałe i wartości niematerialne i prawne to osobna kategoria. Błąd pojawia się zwykle wtedy, gdy przedsiębiorca próbuje zaliczyć do kosztów coś, co powinno być rozliczane przez amortyzację, lub gdy zapomina o wyłączeniach dotyczących własnej pracy czy pracy rodziny. Na tym etapie przepisy są dość precyzyjne i nie dają dużego pola manewru.
Zakup środka trwałego a koszty podatkowe
Wydatki na nabycie środków trwałych i WNiP co do zasady nie trafiają bezpośrednio w koszty. Stają się kosztem stopniowo poprzez odpisy amortyzacyjne, dokonywane po wprowadzeniu składnika do ewidencji i oddaniu go do używania. Wyjątkiem są jednorazowe odpisy dla składników o wartości do 10 000 zł, gdzie prawo dopuszcza ujęcie całego wydatku w kosztach w miesiącu oddania do używania.
Do wartości początkowej środka trwałego dolicza się także koszty jego dostosowania do użycia, prowizje i odsetki od kredytu naliczone do dnia przekazania do eksploatacji. Wydatki ponoszone już po rozpoczęciu użytkowania – np. koszty bieżącego utrzymania czy serwisu – mogą być rozliczane na bieżąco jako koszty uzyskania przychodów, o ile nie stanowią ulepszenia zwiększającego wartość początkową.
Samochody osobowe i limity
Samochód osobowy – zarówno stanowiący środek trwały, jak i w leasingu – podlega dodatkowym ograniczeniom. Odpisów amortyzacyjnych nie zaliczysz w koszty ponad równowartość 20 000 euro, a przy pojazdach elektrycznych ponad 30 000 euro. Ten limit dotyczy też części składki AC przypadającej na nadwyżkę wartości. Do tego dochodzi ograniczenie 75% przy wydatkach eksploatacyjnych, gdy auto służy zarówno celom firmowym, jak i prywatnym.
Jeszcze mniejsze możliwości ma przedsiębiorca używający prywatnego samochodu, którego nie wprowadził do ewidencji środków trwałych. W takiej sytuacji może rozliczać tylko 20% kosztów eksploatacji, a pozostała część ma charakter osobisty. Sam zakup auta wykorzystywanego “przy okazji” działalności nie staje się wówczas kosztem firmowym.
Wartość pracy przedsiębiorcy i rodziny
W katalogu wydatków niestanowiących kosztów uzyskania przychodów znajduje się także wartość własnej pracy podatnika, jego małżonka oraz małoletnich dzieci. Osoba prowadząca jednoosobową działalność nie może więc w KPiR wykazać wynagrodzenia dla samego siebie ani rozliczyć w kosztach zapłaty za pomoc współmałżonka traktowaną jako “praca współpracująca”.
Przy spółkach osobowych zakaz rozciąga się na pracę małżonka i małoletnich dzieci każdego ze wspólników. Odrębnie należy traktować sytuację, w której członek rodziny jest normalnie zatrudniony na umowę o pracę i od 2019 roku jego wynagrodzenie może stanowić koszt – ale nie zmienia to ogólnej zasady, że praca własna przedsiębiorcy nigdy nie obniża podstawy opodatkowania.
- grzywny i kary urzędowe,
- wydatki stricte osobiste, np. polisa na życie, okulary, siłownia,
- wartość własnej pracy oraz pracy małżonka i małoletnich dzieci,
- płatności gotówką powyżej ustawowego limitu.
Kiedy warto wystąpić o interpretację indywidualną?
Coraz więcej nietypowych wydatków trafia do kosztów dopiero po uzyskaniu pozytywnej interpretacji. Dotyczy to choćby zakupu roweru wykorzystywanego do dojazdów do urzędów i kontrahentów, wydatków na zwierzęta stróżujące pilnujące firmowego terenu czy używania przyczepy kempingowej jako mobilnego biura. W takich przypadkach istotny jest bardzo dokładny opis sposobu wykorzystania danego składnika.
O interpretację może wystąpić osoba fizyczna, spółka czy stowarzyszenie. Krajowa Informacja Skarbowa ocenia konkretny stan faktyczny, a decyzja wiąże organy podatkowe wobec wnioskodawcy. To oznacza, że nawet bardzo podobny przypadek innego przedsiębiorcy nie zyskuje automatycznie takiej samej ochrony. Jeśli planujesz rozliczyć w kosztach wydatek “na granicy”, indywidualna interpretacja często staje się realną tarczą przed sporem z urzędem.